Pobić faceta…ale frajda!

Uwaga ! Artykuł zawiera lokowanie produktu 😉

 

Moje chłopaki uwielbiają grać w gry. Od dawna namawiali mnie na zakup XBOX-a 360 z kinectem.

Nie mam czasu na granie, a nawet jeśli chwilę znajdę, to uważam, że to strata czasu.

Przekupili mnie jednak tygodniowym myciem garów. Zgodziłam się i kupiliśmy tą zabawkę.

Wyścigi samochodowe, piłka nożna, strzelanki przez cały wieczór. Mi osobiście wpadła w oku gra BOKS.

Gra dla dwóch osób, widzisz się w TV , czujesz się jakbyś na żywo kogoś biła.

Nie jestem za przemocą ale raz na „ruski” rok można komuś obić buźkę.

Wyzwałam faceta na pojedynek Boksu.

3,2,1 …start. Zebrałam wszystkie możliwe siły, wszystkie żale i pretensje i do boju.

Najpierw pięścią w twarz, chyba wszystkie ząbki nie wyleciały więc poprawka prawy sierpowy.

Za drobne kłamstewka-z kolanka w brzuch, za spóźnianie się na obiad kopniak w piszczel.

Jeszcze jeden kop tym razem w jąderka za rozrzucone brudne skarpety po domu.

Runda skończona a facet leży na posadzce i kwiczy ….:)

W życiu nie miałam takiej satysfakcji z dania komuś w mordę 🙂

Rano… bolą mnie wszystkie mięśnie, nawet takie które nie wiedziałam, że mam.

Było warto!

Ciekawe czy facet powie kumplom w pracy, że go kobieta pobiła 🙂

4406139697f7a9c1e554825858be42bd-030

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *