Kto nosi spodnie w związku ?

Oczywiście majówka na wyjeździe, jednak nie bez wrażeń. Złapałam panę :/ mimo to, nie o moim kole chcę Wam opowiedzieć.

Na stacji benzynowej podjeżdża samochód, kobieta kierowca, facet pasażer. Widać, że ma mało powietrza w kołach więc chce dopompować. Kobieta pompuje kompresorem jedno koło, potem przeciąga tą sprężynę na drugie koło. Zachaczyła tą sprężyną o wycieraczkę, aż żal nie pomóc.  Facet nadal siedzi w aucie. Wysiadłam z auta i przyglądam się facetowi…zauważył, że jest obserwowany… wysiadł z auta…” Daj ten kompresor napompuję te koła”- z łaski się odezwał. Zaczął od tego już napompowanego…a dziewczyna…” Weź ofiaro daj to, już to koło pompowałam, może najpierw zapytaj które jeszcze ma za mało powietrza”  W końcu stojący obok inny mężczyzna mówi…. ” Tak na Was patrzę i zastanawiam się kto w waszym związku nosi spodnie? ” Facet czerwony jak burak tylko szepnął…” Chyba oboje nosimy spodnie”

A dziewczyna …” spodnie  może i oboje nosimy ale ja mam większe cycki” 😉

Jak Wy faceci macie z nami kobietami za dobrze. Mamy wiedzę na każdy temat, nawet jakie ciśnienie powinno być w oponach. Podziwiam niezależne kobiety, sama nią jestem. Jednak przez ten upór i pokazywanie naszej kobiecej siły robimy sobie krzywdę. To my mamy więcej przez to obowiązków, więcej pracy. Wiem, że lepiej samej posprzątać, czy umyć naczynia bo facet w połowie czynności się znudzi i jej nie dokończy lub najzwyczajniej zrobi ją źle. MY kobiety musimy po Was poprawiać i wiemy, że zrobimy wszystko dobrze, lepiej niż facet. Jednak czasami zróbcie z siebie ” leniwe lady” oznajmując facetowi, że nie umiecie czegoś zrobić. Chwila na relaks się nam przyda. Może nawet się okaże, że Wasz facet jednak coś potrafi.

Ja przez jeden dzień na majówce tak spróbowałam… tylko kilka razy w ciągu dnia poprosiłam faceta aby mi coś podał, zrobił herbatę itp. takie drobnostki. A on mi na to, że czuje się wykorzystywany !!!

Wykorzystywany…a to takie piękne słowo, chyba każdy facet chciałby być WYKORZYSTYWANY  tym bardziej przez kobietę 😉

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *