Męskie rozmowy…podsłuchane !

1

W kawiarni siedziałam z koleżanką na kawie. Kilka stolików dalej usiadło pięciu facetów.

Myślałam, że takie „teksty” jakie płynęły z ich ust, to tylko faceci mają przy piwie.

Lustrowali każdą przechodzącą obok dziewczynę…ale „niunia” zobacz bez stanika, ale suty jej sterczą.

Sama spojrzałam z ciekawością 😉 … kobieta około 40-stki, same zmarszczki no ale „cycki” miała 🙂

Następny ślinił się na kelnerkę, jego podryw był tani i bezczelny, aż ręce opadały.

Jednak facet podstarzały singiel czuł się bohaterem sytuacji. Uważał, że jest taki zabawny.

Kolejny nie wytrzymał…zaczął się tłumaczyć…muszę sobie odbić to czego nie mam w domu.

Wyrwę zaraz pierwszą lepszą na kawę i ciastko, może stracę 15 zł ale zrobi mi dobrze.

Stara mi od dwóch miesięcy nie daje, to wezmę sobie od innej i młodszej.

I zdrada jak wyjdzie na jaw to będzie jej wina, seks ma w obowiązku małżeńskim”

Kolejny facet…oczywiście mu współczuł i zachęcał do zdrady.

Od czterech dni jest na głodzie seksualnym i już go nosi więc kolegę rozumie doskonale.

I się zaczęło…temat seksu…jeden przez drugiego…mogą mieć każdą..

… i co oni z „laskami” nie robili.

Normalnie filmy porno wymiękają 🙂

bo takie pozycje o jakich mówili to tylko bohaterowie kreskówek mogą wykonać.

Zapamiętałam imię żony jednego z nich…

jak wychodziłam to podeszłam i powiedziałam…

Pozdrów proszę ” Kamilę” od przyjaciółki Kasi ze szkoły !

Prawie zawału facet dostał !

Wybiegł za mną …tak bardzo chciał się upewnić, że jej nic powtórzę co usłyszałam.

100% facet!

Tchórz różni się od bohatera jednym…. BOHATERÓW nie ma, a tchórzy jest na pęczki.

 

 

8 thoughts on “Męskie rozmowy…podsłuchane !

  1. Rozwaliłaś mnie, kurde, dobry pomysł. Dobrze, że nie zszedł na ten zawał XD Oni są wprost bezczelni. Nie mówię, że wszyscy, ale większość.

  2. Chciałabym zobaczyć jego minę jak prosiłaś aby pozdrowił żonę XD Ciekawe jak się potem zachowywał w domu i czy pytał się żony o jej przyjaciółkę ze szkoły „Kasię”

    1. Bywam na babskich wieczorach, no ba…obgadujemy facetów…ale facetów się nie pobiję. Plotkary nr 1 !

  3. Kiedyś jeden bohater nazwał mnie ,, cielecinką,, gdy przechodziłam obok….. Pech chciał ze zaraz za mną kroczył moj mąż … Pech dla niego oczywiście 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *