Po co facet chodzi do siłowni ?

1

Czasami się zastanawiam po co facet korzysta z siłowni ?

Jeden uparcie będzie twierdził, że sam dla siebie, chce dobrze wyglądać i dobrze się czuć.

A przypadkiem nie po to się tam chodzi aby kogoś „wyrwać” ?

Faceci w wieku  50-60 lat aby kogoś spotkać i poderwać chodzą na cmentarz bo tam pełno wdów chodzi 😉

A młodsi znaleźli piękny system.. IDĘ NA SIŁOWNIĘ !

Ile kobiet jest zazdrosnych o to, iż jej facet przebywa na siłowni ?!

No siłą rzeczy, po co iść trenować jeśli nie można się tam nawet skupić,

bo dziewczyny tam przebywające ociekają seksapilem.

Bluzka obcisła z duuużym dekoltem i jeszcze niech zacznie biegać.

No który facet tam nie chodzi się pogapić i kogoś wyrwać???

Podobno po używaniu odżywek …

sperma jest okropna w smaku, aż powoduje odruch wymiotny …słyszałam w opowieści 😉

Jedno jest pewne: facet, który zbyt często przebywa na siłowni może się nabawić jednego

„ABS” Absolutny Brak Szyi  😉

Jaka jest ta ostateczna prawda, po co tam łazicie ???

12 thoughts on “Po co facet chodzi do siłowni ?

  1. Ja chodzę na siłownię, żeby dobrze wyglądać. Ale wiadomo: najpierw masa, potem rzeźba 😉

    Pogapić się na dupy – to przy okazji. Przecież gdyby tego nie chciały, to nie ubierałyby się tak jak się ubierają.

    1. A ja nie chodzę bo nie lubię.
      Nazywać kobiety ”dupami” to już naprawdę jest dla mnie szczyt chamstwa i prostactwa.

  2. Przejdź się kiedyś na siłownię i zobaczysz, jak tam jest naprawdę, bo chyba tylko bazujesz na ogólnych stereotypach, które nijak mają się do rzeczywistości. Pozdr.

    1. Hmm… uważasz, że BEZ powodu dziewczyny są zazdrosne o swoich facetów, że tam chodzą. Coś jednak jest na rzeczy, nie?

  3. Tekst ma na celu prowokację czy co? Chodzę bo chcę dobrze wyglądać, sprawia mi przyjemność i daje satysfakcję. A idę tam spocić się jak świnia a nie gapić na cudze tyłki.

    Nie wszyscy biorą odżywki. Pomijając to, że nie piszesz o żadnych konkretnych, a wątpię by takie białko miało jakikolwiek wpływ na smak. Poza tym osoby ćwiczące przykładają ogromną wagę do prawidłowej diety.

    I nie każdy ćwiczący to przepakowany dres na sterydach. Dla niektórych sylwetką do której dążą są na przykład greckie rzeźby. A ja dużo lepiej czuję się jak sylwetką bliżej mi do apolla na przykład. Uwierz mi, że faceci też przykładają wagę do swego wyglądu.

    Gdyby mi dziewczyna zabroniła chodzić na siłownię bo jest zazdrosna bym ją wyśmiał o chodził dalej. Czemu z powodu jej problemów psychicznych miałbym nie dbać o siebie?

    1. Chodziłam jakiś czas na siłownię i przestałam z jednego powodu…jak biegałam to faceci gapili się na mój biust, a coś tam mam więc przy biegu PIERSI PODSKAKIWAŁY.
      Zaczepiali mnie i próbowali ” TANIE BRANIE”
      Masakra ! Więc jeśli część jest takich to nie ma się co dziwić, że kobiety są zazdrosne o Wasze męskie wyjścia na siłownię 🙂
      Może jesteś wyjątkiem????

      1. Może wystarczyłoby założyć sportowy stanik? Znam dziewczyny z niemałym biustem które nie mają takich problemów. Znaczy, na pewno część chodzi sobie popatrzeć i nic nie robi. Ale te osoby mnie niesamowicie wkurzają jak ktoś siedzi na maszynie i albo bawi się telefonem albo przez 10 minut gapi na bieżnie uniemożliwiając innym ćwiczenie!

        Poza tym dla takiej dziewczyny jest jedna prosta rada. Chodzić na siłownię ze swoim facetem! Ruch i jej nie zaszkodzi a będzie widziała co robi jej facet.

        Naprawdę osoba która ćwiczy dla siebie i dla treningu traktuje siłownię jak świątynię. I jeszcze jedno. W czym Ci tamci faceci przeszkadzali? Uśmiechnąć się kazać spadać i robić swoje, inaczej chyba by żadna dziewczyna nie chodziła;)

  4. Myślisz, że byłam może bez stanika przy moim D ? hi hi
    Dla faceta to wszystko jest takie proste…jeśli chodzisz gdzieś i ktoś Cię denerwuje i krępuje to przestajesz tam chodzić, prawda???

  5. Dla mnie siłownia to miejsce do robienia wyników, nikt i nic nie jest w stanie wytracić mnie ze skupienia. Są tam ładne dziewczyny, wiadomo, jak w każdej siłowni. Bynajmniej ja nie idę tam zwiedzać, czy na jakieś ploty. Trzeba ciężko za……ć na wyniki. Siłownia to nie cyrk. Pozdrawiam tych prawdziwie trenujących.

  6. Według mnie artykuł śmieszny, ja mieszkam od roku za granicą, 3-4 dni w tygodniu jestem na siłowni, prawdziwej siłowni(nie ma tam ładnych panienek w leginasch). Na tej siłowni jesteś tylko ty i ciężary do targania. Nigdy nie myślałem o siłowni jako o istnym „wabiku” na kobiety. Dla mnie zawsze była to przyjemność, odejście od codzienności 1,5 h dla mnie, tylko dla mnie. Nie chcę też być odebrany jako imbecyl, bo nie jestem ułomem intelektualnym, czytam książki, mam więdzę o świecie i potrafię się zachować na „salonach”, aczkolwiek uważam, że autorka tekstu ma zerowe pojęcie(jak i reszta społeczeństwa) o sterydach. Po sterydach występuje śmiesznie nazwany przez Panią „abs”, ale normalne ludzkie ciało nie jest w stanie wytworzyć tak ogromnej ilości mięśni. Normalny człowiek(tych co biorą sterydy uważam za ciut oderwanych od rzeczywistości), ćwiczący 3-5 razy w tygodniu, przy odpowiedniej diecie, nie będzie miał więcej niż 45 cm w bicepsie. Przy czym chcę tutaj zauważyć, że bez żadnych ćwiczeń ma się 32-34 cm w bicepsie. Żeby osiągnąć taki wynik trzeba wielu lat treningów. Ogólnie rzecz biorąc, niech mnie Pani nie okłamuje mówiąc „mnie facet ze zgrabną sylwetką nie interesuje”, w dzisiejszych czasach poroblemem jest otyłość jak i sylwetka typu „skinny fat”, czyli chude ręce, klatka a brzuszek zalany tłuszczykiem. Niech mi powie Pani, że woli Pani grubaska albo mężczyzne, który nie ćwiczy. Prosiłbym również nie posiłkować się przykładami typu „jeżeli ten napakowany to imbecyl, a ten chudzielec to fajny chłopak, to wybór jest jasny”, ja ćwiczę, fajnie wyglądam i nie jest „niestety” idiotą i szpanerem. Sam siebie potrafię trzeźwo ocenić, nie jestem idealny, ale myślę, że kobiecie mógłbym wiele zaoferować mimo iż trenuję i powinienem być tą głupią „masą”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *